
W drodze na Salmopol złapał nas całkiem solidny deszcz...
| 
... ale na zjeździe było już słonecznie...
| 
... by znów padać na podjeździe na Stecówkę...
| 
... i tak w koło Macieju...
|

Niedziela - ostatnie chwile przed wyjazdem..
| 
Turystyczne przejście graniczne okazało się piesze...
| 
W poszukiwaniu zaginionych Potravin - czyli znajdź otwarty sklep w niedzielę
| 
'a droga wiedzie w przód i w przód...'
|

Pierwszy poważny podjazd...
| 
Zakończyl sie takim oto widokiem...
| 
to właśnie tu
| 
|

Mała Fatra wita nas...
| 
Pomnik Janosika w miejscu jego urodzenia: w Terchovej
| 
Druga przełęcz w tym samym dniu...
| 
.. z podanym maksymalnym nachyleniem 14%
|

| 
Droga na której braliśmy udział w kręceniu filmu...
| 
Stamtąd przyjechaliśmy
| 
Mieszkaniec przełęczy ;)
|

Pierwszy nocleg - atak kotów na nasze gołąbki.... pierwsze dwa koty przyjęły strategię ofensywną
| 
a trzeci chciał nas złamać siłą spokoju...
| 
Ciężki poranek :)
| 
Z rozmyślań przy śniadaniu...
|

Tea time
| 
Pot lał się strumieniami do oczu po osiągnięciu skansenu w Vlkolincu
| 
Oto i skansen
| 
Odpoczynek
|

Wioska Vlkolinec w całej okazałości
| 
Typowy przestawiciel gatunku turistus pospolitus sportoviensis na tle zabudowy słowackiej
| 
Drugi okaz w/w gatunku
| 
wnętrze jedynego domu do którego można było wejść
|

Vlkolinec położony jest w tak fantastycznym miejscu
| 
Chata niezwykle uprzejmego Pana sprzedającego bilety
| 
W drodze ze skansenu 'skrótem'
| 
który obfitował we wspaniałe widoki
|

Taka mała różnica poziomów między Ruzomberkiem i Vlkolincem
| 
Przez góry i pagórki Liptowa
| 
por.http://velozone.net/galerie/photosbgptb/bgptb34.jpg
| 
podnóżami Tatr...
|

jeszcze jeden podjazd...
| 
Słowackie przysłowia mądrością narodów.
| 
Wzgórze - granica Zilinskiego i Presovskiego Kraju
| 
Tatry niestety skąpane w 'mrakach'
|

Zachód słońca nad Strbą
| 
Atak na Strbskie Pleso
| 
okraszony degustacją poziomek
| 
niestety pogoda nie dawała nam wytchnienia
|

| 
Im wyżej tym gorzej...
| 
Z dedykacją dla Tomasza K.
| 
Highest point osiągniety
|

| 
| 
Popas w taniej hamburgerowni
| 
Regeneracja zużytych tłuszczy i węglowodanów
|

A jak już wyjeżdżaliśmy z Tatr pogoda się poprawiła...
| 
| 
Łukasz & Łomnica
| 
|

Pasmo Magury Spiskiej - a przynajmniej jego kawałek pod który się wspinamy
| 
| 
połowa podjazdu na Magurskie Sedlo
| 
wspinamy się wspinamy...
|

i jeszcze jedna serpentyna
| 
Magurskie sedlo
| 
przełęcz cd.
| 
Już widać Polskę
|

Urocze pole namiotowe
| 
I minął wieczór i poranek, dzień ostatni...
| 
Pamiątkowe zdjęcie
| 
Zabudowania Cervenego Klastoru
|

cd.
| 
Brama
| 
Cudowny sposób na przewóz rowerów
| 
do domu....
|