Na tej stronie chcieliśmy zaproponować kilka tras w Beskidach, które uważamy za godne polecenia. :)
Aby obejrzeć fotografie poczekaj na załadowanie wszystkich miniaturek!
Pierwsze kroki z dworca kolejowego w Bielsku-Białej kierujemy w stronę niewysokiej (663 m n.p.m.) przełęczy Przegibek. Podjazd ma kilka kilometrów, i jest stosunkowo łagodny, ale że to jedna z pierwszych wycieczek w tym roku jest trochę męczący. A to dopiero początek wycieczki. Zjazd jak to zjazd jest dużo przyjemniejszy i szybki. Zjeżdżamy do Międzybrodzia, gdzie robimy przerwę na małe drugie śniadanie. Przekraczamy zbiornik na sole, by skierować się w stronę widocznej już od dłuższej chwili Góry Żar. Wnętrze jej kryje jedną z kilku w Polsce elektrowni szczytowo - pompowych, wykorzystująca jezioro Miedzybrodzkie oraz zbiornik znajdujący się na szczycie. Okolice zbiornik na szczycie stanowią kolejny cel dzisiejszej wycieczki. Początki podjazdu są bardzo ostre, po minięciu stacji kolejki i serpentyn jest juz nieco łagodniej, jednak droga prowadzi cały czas ostro w górę. Po minięciu zabudowań droga robi zwrot w kierunku szczytu i kieruje się w las, skąd juz niedaleko do podnóży zbiornika. Jeszcze kilkaset metrów ostrego podjazdu i jesteśmy na miejscu. Niestety po drodze nie zaobserwowaliśmy słynnego zjawiska paranormalnego - zaburzenia grawitacji. Przez dłuższą chwilę obserwujemy paralotniarzy startujących z łąki pod szczytem. Wracamy do podnóża zbiornika, i kierujemy się w szeroką drogę polną omijającą szczyt Kiczery, by za chwilę dołączyć do czerwonego szlaku turystycznego. Po połączeniu ze szlakiem zjeżdżamy kamienistym zjazdem na niewielką przełęcz, po czym początkowo ostrym, a potem szerokim wygodnym podjazdem trawersujemy zbocza Wielkiego Cisownika. Zostawiamy szeroką stokówkę, przerzucamy się na drugą stronę grzbietu i wąską ścieżką omijamy szczyt Wielkiej Cisowej Grapy. Dojeżdżamy do kolejnej przełęczy gdzie oddziela się szlak do Czernichowa i Tresnej aby podprowadzamy rowery pod kolejne wzniesienie na szlaku czerwonym. Po osiągnięciu szczytu droga staje się już stosunkowo łatwa i łagodnymi podjazdami kierujemy się w stronę Kocierza. Tam czeka nas wąski kamienisty i stromy zjazd, któr+y po osiągnięciu przełęczy zamienia się w błotnistą i bardzo szeroką drogę która doprowadza nas do przełęczy Kocierskiej, skąd juz malowniczą szosą dojeżdżamy do Żywca. Tu można zakończyć wycieczkę, my natomiast pomknęliśmy do naszego celu, oddalonego jeszcze o dobre kilkanaście kilometrów.
![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() |


Krótka wycieczka w otoczeniu doliny Czarnej Wisełki. Z Istebnej kierujemy się przez Zaolzie w stronę Stecówki - możliwe jest również rozpoczęcie wycieczki przy zaporze w Wiśle -Czarne i jazda w górę doliny). Ze Stecówki zjeżdżamy nową asfaltową trasą w stronę doliny Czarnej Wisełki, skąd początkowo łagodnie, a następnie coraz ostrzej wjeżdżamy asfaltem w w górę doliny. Dojeżdżamy do końca asfaltu, skąd dwoma zakosami po szerokiej żwirowej drodze dojeżdżamy do schroniska (nota bene jednego z brzydszych w Beskidach). Spod schroniska udajemy się kilkadziesiąt metrów z powrotem, i skręcamy w szeroką drogę w lewo biegnącą poniżej budynków schroniska. Tamtędy osiągamy szlak biegnący w stronę Pietraszonki. Szeroka droga, często błotnista doprowadza nas do rozwidlenia szlaków, skąd ostro w dół, poczatkowo wzdłuż hali z widokami na otoczenie Ochodzitej, później niewielkim laskiem dojeżdżamy do Pietraszonki, skąd asfaltową drogą dojeżdżamy do schroniska w Zaolziu.
![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
![]() |


Wycieczkę rozpoczynamy w Milówce, skąd za znakami zielonego szlaku kierujemy się w stronę Rajczy. Po około kilometrze szlak skręca w dolinę w lewo, by łagodnie wieść drogą asfaltową. Za ostatnimi zabudowaniami asfalt się kończy, stamtąd prowadzi droga polna, nieco rozjeżdżona samochodami leśników. Po przejechaniu następnych paru kilometrów droga skręca w lewo na zbocze doliny, i wspina się coraz ostrzej w górę (kilka fragmentów do podprowadzenia). Po ostrym fragmencie wsiadamy znów na rower, by potem znów chwilę podprowadzać (najmniej ciekawy fragment trasy) Wjeżdżamy coraz wyżej, by osiągnąć schronisko na Hali Boraczej. Po odpoczynku w schronisku udajemy się szlakiem zielonym w stronę schroniska na Rysiance. Pierwszy kilometr wiedzie ostro pod górę, by po osiągnięciu dawnej granicy lasu wieść przez dłuższy czas niemal równolegle do poziomicy. Z czasem ścieżka staje się coraz węższa i kamienista a w ostatnim odcinku dość stroma (ciężko było nam ocenić przejezdność, gdyż podczas naszego pobytu leżało tam sporo śniegu). Z czasem wyprowadza nas na grzbiet Lipowskiej, gdzie krzyżuje się z żółtym szlakiem z Ujsół. Stąd juz krótko i płasko do schroniska na Lipowskiej, lub w dół do Zapolanki trasą opisywaną w wycieczce poniżej.
![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() |
Wycieczkę rozpoczęliśmy w Rajczy. Pierwsze kilometry to łagodnie wznosząca się droga asfaltowa wśród zabudowań przysiółka Nickulina. o kilku kilometrach i minięciu schroniska PTSM i kaplicy szlak żółty skręca w prawo szeroką drogą stokową. Niedaleko od zjazdu jest rozdroże, szlak udaje się drogą w lewo. Korzystając z mapy wybraliśmy drogę w prawo licząc iż będzie mniej stroma i to był nasz błąd. Do przysiółka Kręcichwosty dostaliśmy się niosąc rowery lub pchając je pod bardzo dużym nachyleniem. Jednym słowem warto ufać szlakom. Od Kręcichwostów szlak biegnie znów szeroką drogą aż do Zapolanki wznosząc się dość łagodnie wsród pól. Od Zapolanki droga staje dęba, i trzeba mieć dość samozaparcia żeby przejechać ją nawet fragmentami. My skorzystaliśmy z uroków spaceru. Po pewnym czasie wciąż szeroka droga w lesie się wypłaszcza, więc wsiadamy na rowery i dojeżdżamy do Hali Redykalnej, która kończy się efektownym podjazdem. Jako że miejsce jest dość widokowe, jest to też dobra okazja do odpoczynku. Fragment zaraz za Halą jest dość ciężki, stromy i kamienisty, ale po kilkuset metrach droga,a właściwie ścieżka staje się znów płaska lub łagodnie nachylona, zatem podziwiając widoki na południe z kolejnych coraz wyżej położonych hal dojeżdżamy najpierw do węzła szlaków, a następnie do schroniska na Lipowskiej. Jeśli komuś w nim nie odpowiada, może jechać dalej, by po pięciu minutach dojechać do Rysianki, skąd rozlega się przepiękny widok na grupę Pilska. Po odpoczynku w jednym ze schronisk ruszamy w dół szeroką wygodną drogą czarnym szlakiem w kierunku Złatnej. Zjazd jest długi, i po wjeździe do lasu mocno kamienisty. Od Złatnej drogą asfaltową zjeżdżamy w kierunku Ujsół.
![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
Jeden z najciekawszych i najbardziej znanych szlaków w Beskidach :) Z Rajczy wyjeżdżamy w kierunku Soli i Zwardonia, a po kilku kilometrach skręcamy w prawo w stronę Rycerki. Asfaltowa droga wiedzie wzdłuż zabudowań, po kilku kilomterach zanurza się w las, by potem osiągną zabudowania przysiółka Rycerka - Kolonia. Przejeżdżamy przez wioskę, mijamy rozdroże, gdzie w kierunku Przegibka oddziela się droga w lewo, a następnie po około 1 kilometrze wypatrujemy żółtego szlaku w prawo, który zaprowadzi nas w stronę Wielkiej Raczy. Szlak prowadzi początkowo dość ostro pod górę, aktualnie dość szeroką ścieżką rozjechaną przez samochody transportujące drewno. Wspinamy się w dość gęstym lesie, a na wysokości około 1000 m n.p.m. pojawiają się widoki na wschodnią część Worka Raczańskiego. ścieżka się nieco wypłaszcza, za to staje się bardziej kamienista. Tuż przed schroniskiem skręcamy ostro w prawo, i jest to miejsce gdzie trzeba trochę rower podprowadzić. Schronisko położone jest niemal na samym szczycie. Przy dobrej pogodzie z platformy widokowej rozlega się cudowny widok na Beskidy, Małą Fatrę, i dalekie Tatry. Z Wielkiej raczy udajemy się:
wariant a:
Zjazd do Oscadnicy i powrót przez Svrcinovec i Zwardoń.
Zjeżdżamy ze szczytu szeroką drogą na słowacką stronę, po pewnym czasie znajdujemy się przy górnych zabudowaniach stacji narciarkiej Velka Raca, skąd udajemy się w dół coraz wygodniejszymi drogami aż do asfaltu w Oscadnicy. Stamtąd już głównymi drogami jedziemy do Cadcy, a następnie prze zSvrcinovec i Skalite do Polski
wariant b: Czerwonym szlakiem do schroniska na Przegibku, dalej zjazd do Rycerki.
Ze szczytu udajemy się czerwonym szlakiem biegnącym głównie granicą. Początkowo szeroką drogą, potem wąską ścieżką w dół udajemy się w stronę zboczy Małej Raczy, aż do widniejącej w dole przełęczy. Następnie niewielkimi podjazdami i zjazdami trawersujemy ciężką zbocza kolejnych wyniesień na granicy. Jadąc lasem na zboczach Bugaja warto zwrócić uwagę na ostry skręt szlaku w prawo pod ostrym kątem, którym wracamy w stronę granicy. Czeka nas jeszcze coraz ostrzejszy podjazd pod Jaworzynę, a następnie początkowo mocno w dół w stronę przełęczy pod Banią. Tam żegnamy się z granicą, i zjeżdżamy w stronę Przegibka, a stamtąd z powrotem do Rycerki Kolonii lub przysiółka Rycerki szlakiem rowerowym.
![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() |
Z Koniakowa bądź Istebnej udajemy się w stronę Zaolzia, gdzie przy schrnisku PTSM rozpoczynamy naszą wycieczkę. Wąską asfaltową drogą wspinamy się ostro przez las, a następnie wśród zabudowań. Po osiągnięciu rozdroża kierujemy się w lewo, w stronę Stecówki (w prawo droga do Pietraszonki). Podjeżdżamy znów przez las. Po osiągnięciu grzbietu zjeżdżamy w prawo w dół, aby osiągnąć po 700 metrach dno doliny Czarnej Wisełki. Droga wije się wzdłuż potoku dość łagodnie, ale z czasem podjazd jest bardziej wymagający. Ostatni kilometr przed schroniskiem na Przysłopie pokonujemy gruntową drogą dwiema serpentynami. Odcinek za schroniskiem jest bardzo ostry i kamienisty - wymaga albo olbrzymiej wytrwałości i dużej techniki, albo dużego podprowadzania :) Dopiero ostatnie kilkaset metrów przed szczytem Baraniej Góry droga prowadzi grzbietem wygodną niemal płaską drogą.
Krótka rekreacyjna wycieczka (12km), pozwalająca przy okazji zapoznać się z Układem Planetarnym :)
Z Kubalonki jedziemy główną drogą w dół w stronę Istebnej aż do rozdroża przy kaplicy. Tam znajduje się pierwszy przystanej ścieżki i odtąd poruszamy się za specjalnymi znakami. Zjeżdżamy miejscami ostrym podjazdem w okolice przysiółka Wilcze, następnie lasami w stronę doliny Olzy, po jej przekroczeniu wspinamy się do głównej drogi do przejścia granicznego. Tam skręcamy w lewo, a następnie kierujemy się do Jaworzynki, gdzie przy Muzeum "Na Grapie" znajduje się ostatni przystanek ścieżki.
Tym razem asfaltem i głównymi drogami, ale za to przez trzy przejścia graniczne (chociaż tylko do grudnia 2007) :) Z Istebnej wyruszamy w kierunku Jasnowic dwoma efektownymi zjazdami. Po przekroczeniu granicy wspinamy się na niewielkie wzniesienie, po czym zjeżdżamy do Bukovca, i kierujemy się w stronę Jablunkova. Tam skręcamy w lewo, i nie przejmując się wielkim ruchem samochodów mozolnie wspinamy się główną drogą w kierunku Słowacji. Przed przejściem granicznym czeka nas solidny zjazd. Po dojechaniu do Svrcinovca kierujemy się ostro w lewo do Skalitego, gdzie podjeżdżamy pod przełęcz Zwardońską podziwiając postępujące prace przy budowie drogi ekspresowej (od 10 lat ten sam widok) Zjeżdżamy do Zwardonia, a następnie podjeżdżamy do Lalików, i widokową drogą nr 943 wracamy do Koniakowa/Istebnej.
Mniej typowy sposób na dostanie się na główny szlak pomiędzy Baranią Górą a Skrzycznem. Z Wisły Czarne spod zapory udajemy się w kierunku doliny Białej Wisełki. Po minięciu wszystkich zabudowań jedziemy dalej wzdłuż potoku i niebieskiego szlaku, po czym skręcamy w dość szeroką drogę gruntową w lewo, którą wspinamy się aż do osiągnięcia grzbietu Cienkowa i żółtego szlaku turystycznego. Tam kierujemy się w prawo w stronę Zielonego Kopca, a następnie popularnym szlakiem przez Malinowską Skałę na Skrzyczne. Jako drogę powrotną wykorzystaliśmy drogę odchodzącą od schroniska na południowy wschód, stokówkę zbiegającą przez ostre do Twardorzeczki.
![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
![]() |